NIEZBĘDNIK MAŁEGO KARATEKI

 

Cała załoga Oceanu Baśni trenuje karate. Maluch dopiero zaczyna. Natomiast starszak ćwiczy już drugi rok. Oczywiście wspieramy chłopców w tej nowej pasji i trzymamy mocno za nich kciuki. Ostatnio zaopatrzyliśmy się w źródło dodatkowej motywacji – książkę Karate. Nie tylko dla dzieci, napisaną specjalnie dla małych karateków.

Autorka, Justyna Marciniak (www.justynamarciniak.pl), to multimedalistka w karate, wielokrotna mistrzyni świata, Europy i Polski. Jest także trenerką kadry narodowej dzieci, kadetów i juniorów. Ten aspekt idealnie przełożył się na treść książki będącej połączeniem poradnika z ciekawym opowiadaniem. Autorka wie, jak zmotywować małego karatekę: najlepszy jest dobry przykład.

Główna bohaterka, dziewczynka o imieniu Juna, rozpoczyna swoją przygodę z karate. Wraz z nią mały czytelnik poznaje miejsce narodzin tej sztuki walki, budo (kodeks etyczny stanowiący podstawę karate), podstawowe reguły, którymi powinien kierować się prawdziwy karateka, japońskie słownictwo używane na treningach, zasady panujące w dojo (i nie tylko). Mamy małą instrukcję wiązania pasa (obi) oraz wykaz stopni uczniowskich i mistrzowskich. Nie mogło oczywiście zabraknąć informacji o największych mistrzach karate (Gichin Funakoshi i Hidetaka Nishiyama). Okazuje się także, że zasady towarzyszące tej sztuce walki doskonale sprawdzają się w codziennym życiu: szacunek dla innych, poszanowanie rzeczy i miejsc przydadzą się w każdej sytuacji. „Porządek w pokoju oznacza porządek w głowie i gotowość do nauki” – stwierdza sensei (trener, mistrz) Juny.

„Karate nie zna ograniczeń. To ciągły rozwój.”

Mała Juna trenuje dzielnie. Rozgrzewka, podstawowe pozycje (dachi), koncentracja, uderzenia, kopnięcia – wszystko zostało klarownie opisane. Część poradnikowa książki płynnie zlewa się z historią Juny. Dzięki temu całość jest interesująca, treść „wciąga” niepostrzeżenie, a czytelnik z zainteresowaniem śledzi kolejne postępy dziewczynki i sam zdobywa nową wiedzę.

Autorka sporo miejsca poświęciła na to, co w każdym treningu jest najważniejsze. Pokora, wytrwałość, świadomość tego, że nigdy nie umie się wszystkiego. To cenna lekcja i jedyna droga do tego, aby stać się mistrzem. Mojemu starszakowi zdarzało się już mieć chwile zwątpienia. Najważniejsze jest jednak to, że nadal chce ćwiczyć, bo „mistrz trenuje zawsze, a szczególnie wtedy, gdy nie ma na to ochoty”.

„Pełna koncentracja na tym, co robisz, to klucz do sukcesu.”

Juna jest bardzo zdeterminowana. Jeździ na obozy, trenuje niezależnie od pogody, poznaje wielu przyjaciół. Bierze udział w zawodach, a czytelnik wraz z nią uczy się różnych rodzajów walki, podstawowych konkurencji i zasad sędziowania. Mijają kolejne lata, mała dziewczynka, rozpoczynająca pierwsze ćwiczenia na sali gimnastycznej, zmienia się w dorosłą reprezentantkę kraju na mistrzostwach karate, która sięga po swoje pierwsze złoto. Ale jej droga się nie kończy. To dopiero początek.

Na końcu książki znajdziemy garść wskazówek i uwag, które przydadzą się nie tylko początkującemu karatece. Czasami do tej sztuki walki muszą się przekonać również rodzice (tak było w przypadku Juny). Pojawia się też menu karateki, test charakteru i niezbędny słowniczek. Całość zilustrował Jarek Kajdana, pomysłodawca projektu „Do Dzieci” (www.dodzieci.pl). Książka ma poręczny format, szyty grzbiet i twardą oprawę – z pewnością wytrzyma niejedną podróż w plecaku małego karateki.

Gorąco polecamy! Oss!

 

Karate. Nie tylko dla dzieci

Tekst: Justyna Marciniak

Ilustracje: Jarek Kajdana

Wydawnictwo: VF BOOKS

Liczba stron: 96