Święta z Feliksem

 

Przyznaję od razu – my Świątecznych listów od Feliksa nie przeczytaliśmy. My je pochłonęliśmy! Uwielbiamy przygody tego uroczego zajączka i niespodzianki, jakie ukrywają się w prawdziwych kopertach dołączonych do kolejnych tytułów tej serii.

Recenzję poprzednich części o Feliksie znajdziecie tu. Następne dwie (do kupienia tu) czekają na zamówienie, a Świąteczne listy od Feliksa już zagościły na naszym pokładzie. Tym razem mały zając wybiera się w podróż na biegun północny. Pod wpływem kolegów z klasy Zosia nabiera wątpliwości, czy Mikołaj istnieje naprawdę. Zwierza się oczywiście Feliksowi, który postanawia działać. Zajączek pisze list do Świętego Mikołaja, a ten mu odpowiada! Zosia jest zachwycona, a wkrótce dzieje się coś niesamowitego. Feliks znika i zostawia dziewczynce krótką wiadomość. Wkrótce Zosia otrzymuje listy prosto z bieguna północnego. Feliks opisuje w nich dom Świętego Mikołaja, jego podróże (np. do Szwecji, skąd zając przywozi przepis na bułeczki szafranowe) oraz ich wspólne przygotowania na najważniejszy dzień w roku. 24 grudnia Feliks i Święty Mikołaj ruszają w podróż dookoła świata, aby dostarczyć dzieciom prezenty. Poznajemy najróżniejsze świąteczne zwyczaje na kolejnych kontynentach, a wyprawa kończy się przed wschodem słońca w Australii, skąd renifery zabierają Mikołaja i zajączka z powrotem na biegun. W końcowym liście Feliks zdradza, że Święty Mikołaj ma pomocników w różnych częściach świata: Sinterklaasa, Dziadka Mroza, Śnieżynkę czy czarownicę La Befanę. Ta ostatnia jest tak miła, że podrzuca zajączka do domu Zosi.

Ta część – podobnie jak poprzednie – jest wypełniona niespodziankami. Oprócz prawdziwych listów są jeszcze: przepis na bułeczki szafranowe, schemat z opisem domostwa Świętego Mikołaja, zdjęcie z reniferem, rozkładówka z dziennikiem podróży dookoła świata. Te dodatki sprawiają małym czytelnikom najwięcej radości.

Polecamy Wam gorąco Świąteczne listy od Feliksa. To piękna książka zarówno dla małych niedowiarków, jak i dla tych dzieci, które wierzą w Świętego Mikołaja całym sercem.

P.S. Na końcu tego wpisu znajdziecie dzieło mojego starszaka – wyraz uwielbienia dla serii o Feliksie.

Świąteczne listy od Feliksa. Mały zając odwiedza Świętego Mikołaja

Tekst: Annette Langen

Ilustracje: Constanza Droop

Wydawnictwo: Mamika

Liczba stron: 40