Tag: starość

TU KWITNIE MIŁOŚĆ

„Jeśli szukacie czułej, otulającej i pięknie wydanej opowieści dla przedszkolaków – ta książka będzie idealna! Twarda oprawa imitująca materiał z tłoczeniami i złoconym tytułem. Przeurocze, kojące ilustracje miękko oplatające tekst obfitujący w ważne przesłania. To picturebook w pełni przemyślany, w sam raz do czytania przed snem. Wyśmienity jako punkt wyjścia do rozmów na temat uczuć, empatii, solidarności, wspólnoty i wiary we własne możliwości.”

Czytaj więcej

ULICA SIEDMIU MIKOŁAJÓW

„Przy „Ulicy Siedmiu Mikołajów” wyostrzają się wszystkie zmysły i otwierają serca. Czytając tę piękną nowość z wydawnictwa Sto Stron niemal czujemy zapach igliwia i smak ciepłych brioszek, wpatrujemy się uważnie w detale misternie wykonanej kamieniczki, wsłuchujemy się w piosenkę Stasia, dotykamy śnieżnego puchu, który co dopiero umościł się na parapecie. Przede wszystkim jednak – wzruszamy się i ukradkiem ocieramy nieco wilgotne oczy. Julita Pasikowska-Klica stworzyła prawdziwie świąteczną opowieść – taką, która koi, zwraca uwagę na to, co najważniejsze, i wprowadza idealnie w wigilijny nastrój. Załóżcie ciepłą czapkę i szalik. Czas na spacer po ulicy Siedmiu Mikołajów.”

Czytaj więcej

OPOWIASTKA O STARUSZKU I PSIE

„Ta historyjka chwyta za serce. Z pozoru książkowe maleństwo. Niewielki format, opowieść oszczędna w słowach. Najnowsza publikacja z wydawnictwa Zakamarki ma jednak wielką siłę oddziaływania. Wzruszyła mnie, wzruszyła moich chłopców. Skłoniła do refleksji nad samotnością, empatią, przyjaźnią, współczuciem i umiejętnością dzielenia się szczęściem.”

Czytaj więcej

FALE

„Muszę przyznać, że bardzo wzruszyłam się w trakcie czytania tej książeczki. Ciepła opowieść, podejmująca temat starości i demencji, została wypełniona miłością, zrozumieniem oraz poczuciem bliskości. Delikatne, stonowane ilustracje podkreślają nastrój zachowany w całej historii i pozwalają lepiej zrozumieć jej sens.”

Czytaj więcej

MARVIN

„Zastanawiałam się, jak powinna wyglądać ta recenzja. „Marvin” to książka, którą trzeba po prostu przeczytać. Nie można jej nikomu dokładnie streścić i zdradzić najważniejszych szczegółów. Inaczej odbierzemy potencjalnemu czytelnikowi całą frajdę. W dodatku pojawia się problem z właściwym zareklamowaniem językowej finezji zaklętej w tej opowieści. Jak bez czytania większych fragmentów zapoznać Was z żonglerką słowną, którą bez najmniejszego wysiłku stosuje autorka, Marta Guśniowska? Historia Marvina to nieustanna zabawa z wyrazami – dosłowne traktowanie pewnych związków frazeologicznych, odkrywanie, jak zmienia się znaczenie konkretnych powiedzeń w zależności od sytuacji.”

Czytaj więcej
  • 1
  • 2