Tag: matka

JA I MOJA MAMA

„Ponieważ zbliża się Dzień Mamy, śpieszę do Was z recenzją książki idealnej na tę okazję. „Ja i moja mama” to drugi tytuł stworzony przez duet Tanya Rosie – Chuck Groenink. Wpis poświęcony pierwszej części tej uroczej serii znajdziecie na blogu (zapraszam do lektury). My tymczasem zobaczmy, jak pewna mała dziewczynka i jej mama spędziły dzień. Gdyby sentencja „Carpe diem” miała zostać przedstawiona za pomocą obrazu – ta publikacja idealnie by się do tego nadawała…”

Czytaj więcej

ZAGINIONY WIELORYB

„Hannah Gold, autorka „Ostatniego niedźwiedzia”, powraca z nowym tytułem, który idealnie wpisał się w upodobania moich synów. „Zaginiony wieloryb” rozgościł się w naszej oceanicznej biblioteczce i zachwycił wzruszającą fabułą, która nie stroni od trudnych tematów i niesie pocieszenie. Po mroźnych krainach z poprzedniej książki, tym razem zanurzamy się po uszy w słonecznej Kalifornii, aby wraz z głównym bohaterem podglądać migrujące wale szare, wczytać się w wyjątkową historię wypełnioną emocjami i poznać majestatyczną Białą Smugę…”

Czytaj więcej

TATO, POCZYTAJMY RAZEM. MAMO, POCZYTAMY RAZEM

„Oto przepis na pomysłowy i nietuzinkowy tytuł dla dzieci i rodziców. Na początek weźmy cztery dobrze skomponowane opowieści do wspólnego czytania z tatą, a po obróceniu książki – cztery opowieści do wspólnej lektury z mamą. Dodajmy do tego urocze ilustracje w dużej ilości. Dołóżmy twardą okładkę udekorowaną misternymi uszlachetnieniami na wybranych elementach. Przyprawmy wszystko sporą dawką miłości i… gotowe! Publikacja idealna dla całej rodziny czeka na czytelniczą ucztę!”

Czytaj więcej

PEWNEGO DNIA, NIEDŹWIADKU

„Ta historia otula małego czytelnika niczym cieplutki i puszysty koc. Opowieść płynie cichutko, tuli do snu, a ilustracje wypełnione są po brzegi kojącą miłością między rodzicem a dzieckiem. „Pewnego dnia, niedźwiadku” nadaje się idealnie na wieczorne czytanie. Zaglądnijcie z nami do środka tej pięknej książeczki, pozwólcie ponieść się prostej opowieści, wsłuchajcie się w rozmowę mamy i synka, dziwnie znajomą, zaskakująco aktualną…”

Czytaj więcej

M JAK MORZE

„Ta historia to wyzwalacz wspomnień w pięknej, subtelnej oprawie. W trakcie czytania (czy raczej kontemplowania) można niemal usłyszeć szum morza i krzyki mew. Palce stóp zagłębiają się w mokrym piasku zmąconym falą przypływu. Zanurzam się w „M jak morze” i z tej skrzyni skarbów wybieram okazy najcenniejsze dla mnie. Chłonę każdą stronę. Przyglądam się detalom obrazów i łączę je z delikatnie płynącym tekstem.”

Czytaj więcej
  • 1
  • 2