Tag: klechda

LEGENDY DOLINY POPRADU. SMOCZE MEMENTO

„Lubicie legendy? Ja bardzo. Mam jednak wrażenie, że ten rodzaj opowieści jest dziś w odwrocie. Nie cieszą się taką popularnością jak dawniej, choć wciąż są żywe zwłaszcza w ludowej kulturze danego regionu. Gdy byłam mała, pochłaniałam wszelkiego rodzaju legendy, bajki i klechdy (zarówno w wersji książkowej, jak i na płytach gramofonowych). Część z nich zasiliła później biblioteczki moich chłopców. Ostatnio mieliśmy okazję odświeżyć sobie nieco ten gatunek literacki. Wszystko dzięki niewielkiej i pełnej uroku książeczce autorstwa Jarosława Szabli. Zapraszam Was do Doliny Popradu, gdzie w dawnych czasach mieszkały smoki…”

Czytaj więcej

MIĘDZY ŚWIATEM A ZAŚWIATEM

„Tak się ciekawie złożyło, że najnowszą książkę Katarzyny Jackowskiej-Enemuo przeczytałam kilka dni przed końcem roku – w tym czasie nieco „magicznym”, w którym stare przechodzi w nowe, w którym doświadczenia przeszłych dwunastu miesięcy konfrontują się z nadzieją i oczekiwaniami wobec tego, co przyniesie Nowy Rok. Motyw przejścia lub czasowego bycia pomiędzy jedną rzeczywistością a drugą tworzy tkankę, z której powstały opowieści ukryte pod znaczącym tytułem „Między światem a zaświatem”. Autorka zaprasza czytelnika do odwiedzenia piątej strony świata, do zapoznania się z przewodnikami, którzy znają drogi do tego wymiaru, do oswojenia lęku przed śmiercią. A my bez chwili wahania przyjmujemy zaproszenie, rozpoczynamy tę intrygującą podróż i z ciekawością odkrywamy kolejne opowiadania.”

Czytaj więcej

TKACZKA CHMUR

„Muszę przyznać, że bałam się tej książki. Temat leżący u jej podstawy należy do jednych z najcięższych. Niestety, nie jest obcy… Trudno się o nim rozmawia, czyta i pisze. A gdy adresatami takiego tekstu mają być najmłodsi odbiorcy – sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Czy da się wytłumaczyć śmierć dziecka? Jak przejść przez wszystkie etapy żałoby? Jak nie dać się ponieść zrozumiałej rozpaczy? Z pomocą przychodzi klasyczna baśń wypełniona obrazami i podwójnymi znaczeniami. Rytmicznie powtarzająca się konstrukcja płynie jak ballada, pochłania czytelnika niczym starodawna klechda i… niesie w sobie pewien rodzaj ukojenia.”

Czytaj więcej