TOTO. KOTKA NINJA

I ZAGADKA SKRADZIONEGO SERA

 

Niedawno na naszym pokładzie pojawił się nowy członek załogi – mały kociak, któremu daliśmy na imię… Toto. Inspirację zaczerpnęliśmy oczywiście z tomu pierwszego przygód niesamowitej kotki ninja, która razem z bratem opuściła ciepłą Italię, aby zamieszkać razem z ludzkimi rodzicami w Londynie. Jej umiejętności przydały się podczas akcji, w którą zamieszani byli pewien szczur, wąż, tygrysy i nielegalni handlarze zwierząt. Zawiła sprawa – odsyłam Was do lektury tej części oraz do recenzji na blogu. Tymczasem zanurzmy się w nowe śledztwo. Właśnie skradziono ser z całej Wielkiej Brytanii (i nie tylko)! To prawdziwa KOTastrofa. Zagrożone są interesy polityczne kraju, a międzynarodowa konferencja pokojowa może okazać się totalną klapą. Trzeba działać!

Toto przystępuje do akcji. Przy okazji poznaje (a my razem z nią) kilka istotnych faktów na temat prastarego Światowego Zakonu Kotów Ninja, w którym została wyszkolona. Otóż każdy ludzki światowy przywódca ma swojego kota ninja, który czuwa nad tym, aby „jego człowiek” podejmował właściwe decyzje. Wiadomo przecież, że „ludzkość po prostu nie poradzi sobie z zarządzaniem planetą bez drobnej pomocy”. Koty z zakonu zapobiegły już m.in. dwudziestu wojnom światowym! Teraz również trzeba działać. Toto i jej brat udają się do szemranego lokalu, aby spotkać się z kocim przemytnikiem i uzyskać od niego kluczowe informacje w sprawie zaginionego sera. Kotka nie może przy tym wykorzystywać swoich zdolności. Bycie ninja odpada! Wkrótce pojawiają się nowe przeszkody, a kociemu rodzeństwu z pomocą przychodzi… Kocipyszczek (znany nam już z pierwszej części). Okazuje się, że za zniknięciem sera stoi wróg Zakonu, wygnany ninja – bardzo niebezpieczny i bardzo ambitny. Do kociąt i Kocipyszczka dołącza dobermanka ze Zwierzęcego Biura Śledczego, a kolejne sceny przypominają kocią wersję przygód Jamesa Bonda.

Czy tajna misja Toto zostanie ukończona? Czy arcywróg zostanie pokonany? Gdzie podział się cały ser? Sprawdźcie koniecznie! Sięgnijcie po drugim tom przygód kotki ninja, w którym nie brakuje ani humoru, ani zwrotów akcji, ani uroczych ilustracji. Zanurzcie się w mruczne… to znaczy mroczne (!) zaułki Londynu razem z kocimi agentami, prześledźcie wartkie rozdziały i bądźcie gotowi na świetną zabawę!

Recenzja tomu pierwszego tu: https://oceanbasni.pl/recenzje/toto-kotka-ninja-i-wielka-ucieczka-weza

Książka do kupienia tu: https://www.gwfoksal.pl

Toto. Kotka ninja i zagadka skradzionego sera

Tekst: Dermot O’Leary

Ilustracje: Nick East

Tłumaczenie: Anna Klingofer-Szostakowska

Wydawnictwo: Wilga 

Liczba stron: 192

Współpraca reklamowa

Czy ta recenzja okazała się przydatna? Chcesz, aby więcej wpisów tego typu pojawiło się na Oceanie Baśni? Zapraszam do wsparcia! Kawa to zawsze dobry pomysł 🙂!

buycoffee.to/oceanbasni

buycoffee.to/oceanbasni