SABOTAŻ W PUNKCIE SKUPU I INNE KOMIKSY

 

Wakacje rozpoczynamy od pierwszej wizyty w Biurze Detektywistycznym Lassego i Mai. Nigdy wcześniej tu nie byliśmy. To nasze pierwsze spotkanie z dwójką niestrudzonych detektywów. Poszczęściło nam się, ponieważ załapaliśmy się nie na jedno, ale od razu na cztery śledztwa. Uwaga! Najnowsza część szwedzkiej serii stworzonej przez Martina Widmarka i Helenę Willis wciąga niepostrzeżenie dzięki komiksowej formie! Kolejne historie czyta się jednym tchem, a czytelnik mimowolnie zaczyna naśladować Lassego i Maję, próbując samodzielnie, jeszcze przed zakończeniem rozdziału, rozwiązać nową zagadkę.

Tomik Sabotaż w punkcie skupu i inne komiksy oferuje aż cztery nowe, intrygujące sprawy do wyjaśnienia. To wydanie oparte na szwedzkiej gazetce komiksowej (dwumiesięczniku) poświęconej całej serii. Wydawnictwo Zakamarki w twardej oprawie zamknęło w sumie dwa numery tego pisma, a to dopiero początek cyklu!

Rozpoczynamy wędrówkę po Valleby i razem z LassemMają próbujemy rozwikłać zagadkę zepsutego automatu do skupu puszek i butelek. Ktoś celowo blokuje maszynę, a miasteczko zaczyna powoli tonąć w niesortowanych śmieciach. Komu nie zależy zupełnie na recyklingu? Para młodych detektywów szybko znajduje kolejne wskazówki, przedstawia trzech potencjalnych sabotażystów i doprowadza sprawę do szczęśliwego zakończenia.

W następnym komiksie otacza nas zimowa aura. Odwiedzamy kiermasz zorganizowany w hotelu na rzecz schroniska dla kotów. Problem w tym, że ktoś okradł kasę. Czy była to wielbicielka psów? A może ktoś potrzebował tych pieniędzy, aby zapłacić za hotelowy rachunek? Jest jeszcze trzeci podejrzany, którego motywy działania nie są jednak znane. To trudna sprawa, ale Lasse i Maja słyną ze sprytu i niestrudzenie niosą pomoc miejscowemu policjantowi. Detektywi wpadają wkrótce na właściwy trop, a cała historia dobrze się kończy.

Trzecie śledztwo dotyczy „uciekającego” pucharu. Lśniąca nagroda za wygraną w meczu piłki ręcznej znika ze szkoły. Opisy podejrzanych szybko zapełniają notatki Lassego i Mai. Detektywi muszą jednak mieć twarde dowody, aby kogoś oskarżyć. Seria kolejnych działań nie przynosi odpowiedzi na pytanie, kto zabrał puchar. W finale okazuje się, że „złodziejami przez przypadek” są dwie najmniej spodziewane osoby.

Ostatni komiks to ciąg niefortunnych zdarzeń towarzyszących zbliżającej się premierze Jasia i Małgosi. Ktoś próbuje przeszkodzić dyrektorce muzeum, Barbarze Palm, w wystawieniu tej sztuki. List z pogróżkami, problemy z piernikowym domkiem, wybryki pracownicy kina Rio, skradzione żarówki, rozlany płyn do mycia podłóg… Akcja nabiera tempa, a kluczem do rozwikłania całej sprawy okazuje się… kłopotliwa rola Jasia z przedstawienia.

Wszystkie śledztwa mają szczęśliwe finały. Zwyciężają dobro, miłość, uczciwość, szacunek okazywany innym, a miejscowy policjant nie musi nikogo zamykać w areszcie. Dzięki dwójce detektywów w Valleby można czuć się bezpiecznie. Pozostaje tylko dobrze się bawić w trakcie lektury kolejnych historii z tego komiksowego cyklu.

Muszę przyznać, że nie przemawia do mnie nieco „rozedrgana” kreska zastosowana w warstwie ilustracyjnej. To jednak moje jedyne „ale”, ponieważ komiksowe teksty wciągają, a poszczególne historyjki są świetnie skomponowane. Nasza pierwsza wizyta w Biurze Detektywistycznym Lassego i Mai okazała się udana, a to dopiero początek podróży przez całą serię.

Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai. Sabotaż w punkcie skupu i inne komiksy

Tekst: Martin Widmark

Ilustracje: Helena Willis

Tłumaczenie: Barbara Gawryluk

Wydawnictwo: Zakamarki 

Liczba stron: 60