NIE ZNAJDZIESZ MNIE PO ŚLADACH STÓP
„Niepełnosprawność może być niewygodna, gdy świat wokół nie jest do niej przystosowany”. Takie zdanie znajdujemy w okładkowym opisie książki Nie znajdziesz mnie po śladach stóp. Idealnie oddaje ono treść tego tytułu i kryje w sobie podwójną interpretację. Może dotyczyć osób, które z niepełnosprawnością zmagają się na co dzień i próbują odnaleźć się w pełnym przeszkód i barier świecie. Może również odzwierciedlać sposób myślenia ludzi w pełni zdrowych: tych, dla których niepełnosprawność innych jest „niewygodna”. Tych, którzy nie odrobili jeszcze lekcji z empatii oraz akceptacji różnorodności. Z obydwoma perspektywami spotykamy się w opowieści stworzonej przez Sylwię Błach i subtelnie zilustrowanej przez Karolinę Jeske.
Poznajmy bohaterki. Jedna jest już dorosła, od dziecka jeździ na wózku inwalidzkim i przyjmuje rolę narratorki w całym tytule. Druga ma sześć lat i „jest dojrzała ponad swój wiek”. Zaprezentowaną historię uruchamia proste i szczere pytanie: „Ciociu, jak to jest jeździć na wózku?”. Mała Dobrawa czeka na odpowiedź – podobnie jak czytelnik. Wyszukanie odpowiednich słów i jednoznaczne wyjaśnienia nie są wcale łatwą sprawą. Z pomocą narratorce przychodzą jej wspomnienia ubrane w pierzaste ptasie sylwetki. Nadlatują z różnych stron, przynosząc kolorowe koperty pełne dobrych, neutralnych i złych życiowych doświadczeń. Dzięki nim odkrywamy myśli głównej bohaterki. Mamy okazję spojrzeć na świat jej oczami, częściowo poznać wypełniające ją uczucia i emocje wywołane konkretnymi zdarzeniami. Niektóre z barwnych wspomnień są słodkie jak dżem malinowy. Inne mają smak gorzki, niezwykle trudny do przełknięcia. Spotkania z ludźmi oraz ich zróżnicowane reakcje w zetknięciu z niepełnosprawną osobą: od totalnego braku wyczucia oraz bezmyślnego zachowania po pełne szacunku i zrozumienia interakcje ułatwiające bohaterce funkcjonowanie w świecie pełnym barier. Różnorodne doświadczenia z dzieciństwa. Wybrane historie z życia dorosłego. Wszystkie te wspomnienia przynoszą wielowarstwową odpowiedź na łatwe (choć trudne) pytanie Dobrawy.
„Moja choroba to tylko dodatek do mnie, przyjaciółko. Tak jak posypka jest dodatkiem do lodów. Ma znaczenie, zmienia ich smak, ale nie jest najważniejsza”.
Tak jest w istocie. Dobrawa (a przy okazji czytelnik) poznaje lepiej główną bohaterkę – jej charakter, myśli, uczucia… BEZ patrzenia tylko i wyłącznie przez pryzmat niepełnosprawności, a jednocześnie BEZ pomijania faktu, że jeździ na wózku. Tocząca się rozmowa pozwala krążyć od tematu do tematu, mierzyć się z pełnym kalejdoskopem ludzkich reakcji, zaakceptować fakt, że każdy z nas jest inny. To cenna lekcja, której głównymi zagadnieniami są (między innymi) tolerancja, akceptacja, wrażliwość, empatia oraz różnorodność.
Stworzone przez Karolinę Jeske ilustracje idealnie współgrają z zaprezentowaną opowieścią. Są delikatne, subtelne, pełne niuansów i odcieni. Posiadają ciekawe i wymowne szczegóły, których odnajdywanie pozwala jeszcze lepiej zanurzyć się w całą opowieść, zrozumieć przeżycia głównej bohaterki oraz spojrzeć na świat jej oczami.
Na końcu tytułu znajdują się zabawy, które pomagają małemu czytelnikowi zrozumieć siebie i innych, a także podejść w kreatywny i pełen wyczucia sposób do spotkań z osobami niepełnosprawnymi.
Piękna jest ta książka. Wyjątkowa pod każdym względem i w każdej warstwie. To tytuł nie tylko dla dzieci. Skłania do myślenia, pomaga zestawić ze sobą w jednym zdaniu takie słowa jak „niepełnosprawność” i „zwyczajność”, uwrażliwia, uczy empatii i pozwala wzbić się wysoko ponad stereotypy – jak kolorowy ptak niosący światu ważne przesłanie…
Książka do kupienia tu: https://albus.poznan.pl/sklep/1463_nie-znajdziesz-mnie-po-sladach-stop
Nie znajdziesz mnie po śladach stóp
Tekst: Sylwia Błach
Ilustracje: Karolina Jeske
Wydawnictwo: Albus
Liczba stron: 64
Czy ta recenzja okazała się przydatna? Chcesz, aby więcej wpisów tego typu pojawiło się na Oceanie Baśni? Zapraszam do wsparcia! Kawa to zawsze dobry pomysł 🙂!









