KONIK I KONINKA

 

Główny bohater, mały chłopczyk nazywany Konikiem, wprowadza nas w swój świat. Poznajemy jego rodziców, siostrę Koninkę, sąsiadkę Maritę, u której Konik zostaje zazwyczaj, gdy mama i tata załatwiają różne sprawy. Towarzyszymy mu, gdy musi iść do szpitala. Trzymamy za niego kciuki, gdy realizuje swoje marzenie o śpiewaniu. Z zainteresowaniem obserwujemy jego poczynania, gdy odwiedza swoją przyszłą, specjalną, najprawdziwszą szkołę. Konik nie jest zwykłym chłopcem. Konik ma Zespół i jest przez to niezwykły, a my mamy okazję poznać go lepiej, razem z nim oraz jego rodziną śmiać się i wzruszać.

Książka ma siedem rozdziałów. Każdy z nich pozwala przyglądnąć się konkretnej sytuacji z życia Konika. Czasami bywa zabawnie. Innym razem głęboko współczujemy małemu bohaterowi. Śledzimy kolejne wydarzenia i gromadzimy własne przemyślenia. Na końcach poszczególnych opowiadań otrzymujemy dodatkowo po dwa lub trzy różne komentarze. Konik, jego siostra, mama lub tata mówią nam, czego nauczyła ich dana historia. Dzięki tym zróżnicowanym perspektywom możemy sami bez problemu odnaleźć się w całej publikacji, lepiej zrozumieć, z czym zmagają się nie tylko dzieci z Zespołem Downa, lecz także ich rodzice i rodzeństwo.

Całość dopełniają urocze ilustracje autorstwa Barbary Sobczyńskiej. Wprowadzają element humorystyczny (spójrzcie tylko na szpitalną gonitwę lub występ z Maritą), powodują, że aż chce się przytulić Konika i nie wypuszczać go z objęć (droga dla mrówek). Wywołują wspomnienia (zabawy z dziećmi z sąsiedztwa) i stają się przyczyną ucisku w sercu (scena na strychu). Warstwa graficzna nie dominuje nad tekstem. Idealnie z nim współgra i pozwala jeszcze lepiej poznać nie tylko Konika, ale całe jego otoczenie. Książeczka ma niewielki, poręczny format, kredowy papier, twardą oprawę i ciekawe uszlachetnienia na okładce. Duża czcionka spodoba się początkującym czytelnikom.

Historię Konika miałam okazję poznać jeszcze przed drukiem tej książki, przy korekcie tekstu. Już wtedy z wielką przyjemnością zanurzyłam się w tej opowieści, która wzrusza, bawi, zasmuca i skłania do refleksji. Jest jak lustro, w którym odbija się najprawdziwsze życie. Choć książka przeznaczona jest przede wszystkim dla małych czytelników w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, od razu zaznaczam, że tak naprawdę jest to lektura dla każdego. Dla wszystkich dzieci, bez względu na to, czy mają Zespół, czy go nie mają. Dla wszystkich rodziców. Bez żadnych podziałów. Tak po prostu.

Gorąco polecam!

Konik i Koninka

Tekst: Maja Dobkowska

Ilustracje: Barbara Sobczyńska

Wydawnictwo: Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa „Tęcza” w Krakowie 

Liczba stron: 64

KSIĄŻKA DO KUPIENIA TU: https://teczowysklepik.pl/konik-i-koninka