ZESZYT RECENZENTA Z BAJKOCHŁONKĄ

 

Muszę się Wam pochwalić, że wstąpiliśmy z chłopcami do Stowarzyszenia Recenzentów Książek. O co chodzi dokładnie? O tym za chwilę. Starszak pochłania samodzielnie kolejne publikacje i dzieli się ze mną swoimi spostrzeżeniami na temat ulubionych tytułów. Czas, aby poznał kodeks obowiązujący każdego szanującego się recenzenta. Pomoże mu w tym Zeszyt Recenzenta z Bajkochłonką, którego autorką jest znawczyni książek dla dzieci, blogerka, założycielka wydawnictwa Sto Stron – Julita Pasikowska-Klica.

To projekt-marzenie z dzieciństwa. Zrealizowany z rozmachem, nowatorski, uzupełniający istotną lukę na rynku książki dziecięcej. Czegoś takiego jeszcze nie było. Pojawiły się już publikacje aktywizujące młodego czytelnika, dające przestrzeń do twórczości własnej. Jednak z tak sprecyzowanym tytułem, nastawionym na konkretną grupę odbiorców (miłośników literatury, przyszłych krytyków i znawców), jeszcze się nie spotkałam.

Co w środku? Mniej więcej 1/3 stanowią porady ekspertki, niezbędne dla początkującego recenzenta. Jest kodeks, z którym zgadzam się w stu procentach. Mamy krótką charakterystykę recenzentów, miejsce na wybór własnego pseudonimu, a także sporą dawkę porad dotyczących zadań osoby piszącej o danej książce. Spojlery niewskazane. Krytyka – tylko uzasadniona rozsądnymi argumentami. Konstrukcja – o niej trzeba pamiętać, a ignorowanie jej świadczy jedynie o twórcy. Dla lepszego zgłębienia tematu przyszyły recenzent zanurza się w rodzaje i gatunki literackie, śledzi budowę książki, aby wiedzieć, czym jest na przykład wyklejka lub kapitałka. Dostaje cenne wskazówki, na co trzeba zwrócić uwagę w recenzji, otrzymuje listę książek wartych poznania (a może nawet samodzielnego zrecenzowania?), uczy się prawidłowego cytowania. Wreszcie – zapoznaje się z dziesięcioma polecanymi recenzentami książek, wśród których znalazł się również Ocean Baśni (cieszę się z tego ogromnie, to zaszczyt znaleźć się w tak zacnym gronie).

Co jednak stanowi 2/3 zeszytu? Otóż jest to miejsce przygotowane na przyszłe recenzje. Młody twórca może od razu rozpocząć swoją podróż po książkach i ćwiczyć warsztat pisarski. Każdy element jest przemyślany, nawet wystawianie końcowej oceny (początkujący recenzent ma do dyspozycji pięć gwiazdek do pokolorowania).

Całość została okraszona rysunkami autorstwa Aleksandry Szwajdy (znanej m.in. z Zielonego Latawca), stylizowanymi na średniowieczne ryciny. Okładka przypomina dawne sztambuchy, starodawnego charakteru dodają złote uszlachetnienia. Zeszyt zdobią dodatkowo zakładka-wstążeczka oraz subtelna wyklejka. To projekt dopieszczony pod każdym względem. Na ostatnich dwóch stronach znajdziecie kilka słów o autorce, tytułowej Bajkochłonce, która swojego bloga prowadzi od 2017 roku i wzbogaca ocean literatury dziecięcej nowymi książkami ukazującymi się w wydawnictwie Sto Stron.

Wraz z naszym egzemplarzem Zeszytu Recenzenta z Bajkochłonką przyszedł zalakowany list w czarnej kopercie. Poczuliśmy się, jakby właśnie napisano do nas z Hogwartu. W środku autorka skreśliła kilka słów do czytelnika. Przekazała również bilet pozwalający na odnalezienie tajnego Stowarzyszenia Recenzentów Książek (obecnych i przyszłych), do którego przystąpiliśmy: ja – recenzent obecny, starszak – recenzent przyszły. Pozostaje zaparzyć wspominaną w liście zieloną herbatę i zanurzyć się w świat książek.

To niezwykły tytuł. Zachęca młodego czytelnika do pisania, kompleksowo wprowadza go w recenzenckie tajniki, inspiruje do kreatywnego działania i wyrażania własnej opinii. Gorąco polecam!

Zeszyt Recenzenta z Bajkochłonką

Tekst: Julita Pasikowska-Klica (Bajkochłonka)

Ilustracje: Aleksandra Szwajda

Wydawnictwo: Sto Stron

Liczba stron: 104