WYDAJE MI SIĘ, ŻE WIDZIAŁEM… DINOZAURA!

WYDAJE MI SIĘ, ŻE WIDZIAŁEM… KROKODYLA!

 

Na naszym pokładzie pojawiły się właśnie dwie nowiutkie kartonówki z ruchomymi elementami – w sam raz dla maluszków. Zapytacie, po co zbieram książeczki, na które moi chłopcy są już za duzi? Odpowiedzi są dwie. Być może uznacie, że zwariowałam, ale… po pierwsze – gromadzę je dla wnuków, po drugie – lubię mieć komplet w serii, a nakład każdej publikacji kiedyś się kończy. Po tych wyjaśnieniach możemy już śmiało ruszyć na poszukiwania dinozaura i krokodyla. Zapraszam!

Seria „Wydaje mi się, że widziałem…”wydawnictwa Mamania rozrasta się ku radości małych czytelników. W biblioteczce mamy już trzy wcześniejsze książeczki autorstwa Lydii Nichols. Mój młodszy syn poszukiwał w nich lwa, niedźwiedziapingwina. Nawet teraz znajduję czasami rano te tytuły obok jego łóżka – zdjęte z półki, wertowane samodzielnie przed snem. W każdej części chodzi o to samo: trzeba znaleźć ukrywającego się zwierzaka wprawiając w ruch kartonowe, przesuwane elementy. Były już ssaki i ptak. Teraz czas na gady! Dwie najnowsze publikacje zabierają czytelnika na plac budowy (krokodyl) i do kolejnych pomieszczeń w domu (dinozaur). Pomysłowo zaprojektowane i starannie wykonane rozkładówki angażują małe rączki i oferują świetną zabawę. Ruchomy jest nawet fragment okładki! Kreska jest miła dla oka, duża czcionka sprzyja samodzielnej lekturze, a zmieniające się w każdym tomie otoczenie pozwala na odkrywanie nowych szczegółów związanych z konkretną przestrzenią.

Jeśli szukacie solidnych, zachęcających do aktywnego czytania, ciekawych książeczek dla maluszków – ta seria jest dla Was. Polecam ją także takim szalonym bibliofilom jak ja. Dzieci i wnuki będą zadowolone!

Recenzja dwóch poprzednich części tu.

 

Wydaje mi się, że widziałem… dinozaura!

Wydaje mi się, że widziałem… krokodyla!

Tekst i ilustracje: Lydia Nichols

Tłumaczenie: Zofia Raczek

Wydawnictwo: Mamania 

Liczba stron w każdym tomie: 10