TUTUTU ODKRYWA (NIE)ZWYCZAJNOŚĆ

 

My, dorośli, mamy utrudnione zadanie. Aby przeżywać przygody, zamieniać codzienność w niezwykły ciąg zdarzeń, potrzebujemy (na ogół) sporych nakładów sił, zaangażowania, czasu, niekiedy pieniędzy. Tymczasem dzieci odkrywają rzeczy niezwykłe w tych najzwyczajniejszych. Bez wysiłku, jedynie przy pomocy własnej wyobraźni i nieokiełznanej ciekawości, potrafią przeobrazić swój świat w najbardziej niesamowite miejsce na Ziemi. Tak jak Tututu.

Tututu jest niezwykle wrażliwą dziewczynką. Jej wyobraźnia nie zna granic. Polem do imaginacji dla tej nietypowej bohaterki stają się dom i dolina, w której mieszka. Nie oczekujmy jednak spektakularnych przygód oraz nagłych zwrotów akcji. Tututu uczy nas dostrzegania cudów w najbardziej zwyczajnych rzeczach i zdarzeniach. Deszczowy dzień, czas z rodziną, chwile zabawy z przyjacielem – każda okazja jest dobra, aby dać się ponieść wyobraźni. Nigdy nie wiadomo, czy akurat dziś nie trzeba będzie stawić czoła piratom lub kosmitom. Wyprawa w poszukiwaniu głosu, bycie wielką górą, pełne inspiracji rozmowy z dziadkiem (moje ulubione!), który zamiast udzielać odpowiedzi, zadaje kolejne pytania i zmusza w ten sposób Tututu do własnych konkluzji. Dziewczynka nie ma czasu na nudę. Jest również wnikliwą obserwatorką świata. Dzięki historii z kotką, Tututu odkrywa, że miłość jest trudna. Bycie myślicielem również nie jest łatwe. Dziecięcy sposób postrzegania świata bawi i wzrusza. Przywołuje także wspomnienia.

Cudownie wydana nowość z wydawnictwa Pactwa, otulona twardą oprawą o materiałowej fakturze, zachwyca od samego początku. Książka ta przywędrowała do nas schowana bezpiecznie w lnianym woreczku. Urzekająca dbałość o szczegóły nie kończy się jednak na opakowaniu. Szyty grzbiet, błękitna wstążeczka-zakładka, wyklejka z mapą, dodatkowa zakładka z mottem przewodnim wydawnictwa, ilustracje, które wyglądają, jakby powstały na papierze czerpanym, a do tego nietypowe uszlachetnienie na jednym z rysunków – wszystko to zachwyca. Proste dodatki ułożone w jedną całość przez ręce i serca pełne pasji. Oto wydawnicza niezwyczajność w zwyczajności. Duża czcionka zachęca początkujących czytelników do samodzielnej lektury, a końcowa wyklejka zaprasza do stworzenia mapy własnego (nie)zwykłego świata.

Jeśli chcecie odnaleźć w sobie dziecięcą radość z rzeczy najprostszych, zanurzyć Wasze dzieci w publikację wartościową i piękną – sięgnijcie po (nie)zwykłe przygody Tututu. Ona wskaże Wam drogę. Gorąco polecam Wam tę starannie wydaną książkę. Będzie ozdobą niejednego księgozbioru.

P.S. Przeczytajcie koniecznie Podziękowania od Anny Świątek na końcu książki. Przedstawiła tam obraz własnego dzieciństwa. Zapożyczam od Ani Shirley określenie „bratnia dusza” i wpisuję je przy nazwisku autorki Tututu.

Tututu odkrywa (nie)zwyczajność

Tekst i ilustracje: Anna Świątek

Wydawnictwo: Pactwa

Liczba stron: 144