PRZYJACIELE MYSZKI MARUDY

 

Urocza opowieść o przyjaźni – w sam raz dla przedszkolaków. Zobaczcie tylko te ilustracje! Ja przepadłam! Myszka zwana Marudą ma wyjątkowo zły dzień. Wszystko idzie nie tak. Najpierw wejście do jej norki tarasuje coś wielkiego i włochatego, a potem na pyszczek Marudy spadają deszczowe krople. Tylko tego brakowało! Czy gburowata, pesymistycznie nastawiona do życia bohaterka znajdzie w końcu powód do radości?

Myszka przystępuje do akcji i wychodzi ze swej norki przez okno. Okazuje się, że drzwiczki wejściowe zablokował mały borsuk, a deszczowe krople to tak naprawdę jego łzy. Maluch płacze, ponieważ się zgubił i chce do mamy. Mysz – chcąc nie chcąc – oferuje mu swoją pomoc. Ruszają w las, aby odnaleźć borsuczą mamę. Po drodze spotykają kolejne zwierzątka, które dołączają do akcji poszukiwawczej. Sprawy przybierają jednak zły obrót. Robi się coraz ciemniej, zmęczenie i głód dają o sobie znać, a myszka Maruda staje się jeszcze bardziej marudna niż zwykle. Coś w niej pęka, wpada w prawdziwą panikę, lecz wtedy na pomoc przychodzą jej nowi przyjaciele. Mały borsuk, wiewiórka i sowa przytulają Marudę. Zdarzenie to ma zbawienny wpływ na myszkę. Gdy pojawia się głodny, zły wilk, ona pierwsza staje w obronie swoich towarzyszy, choć jest najmniejsza. Na szczęście na scenę wkracza ktoś, kto jest w stanie przegonić intruza, a myszka Maruda przestaje być marudna. Lekiem na jej zachowanie okazali się nowi przyjaciele.

Zachwycam się szatą graficzną w tej książeczce. Spójrzcie na gburowate spojrzenia myszki, słodkie pyszczki leśnych zwierzątek, szczegóły otoczenia. Cudo! Polecam Wam tę ciepłą, pięknie zilustrowaną historyjkę – w sam raz do czytania przed snem.

Przyjaciele myszki Marudy

Tekst: Steve Smallman

Ilustracje: Caroline Pedler

Tłumaczenie: Anna Klingofer-Szostakowska

Wydawnictwo: Wilga

Liczba stron: 32