OPOWIASTKA O STARUSZKU I PSIE

 

Ta historyjka chwyta za serce. Z pozoru książkowe maleństwo. Niewielki format, opowieść oszczędna w słowach. Najnowsza publikacja z wydawnictwa Zakamarki ma jednak wielką siłę oddziaływania. Wzruszyła mnie, wzruszyła moich chłopców. Skłoniła do refleksji nad samotnością, empatią, przyjaźnią, współczuciem i umiejętnością dzielenia się szczęściem.

„Był sobie raz staruszek” – tak brzmi pierwsze zdanie tej opowiastki. Wkraczamy w świat samotnego, niepozornego starszego pana. Sposób w jaki traktują go inni budzi głęboki sprzeciw i współczucie. Chłopcy bardzo przeżyli ten fragment. Trudno im było zrozumieć, jak można tak podle traktować kogokolwiek, a już w szczególności bezbronnego, miłego starca. Zimna obojętność innych oraz smutek samotnego bohatera poruszają. W pewnym momencie na scenę wkracza jednak duży pies. Zaczyna się powolny i cierpliwy proces oswajania oraz zawiązywania przyjaźni. Kolejno odliczane ciastka, minuty, godziny, a także zmiany w przyrodzie ukazują upływ czasu i koncentrują uwagę na tej zwykłej-niezwykłej dwójce: staruszku i psie. Skończyła się samotność. Skończył się strach. Duży czworonożny przyjaciel rozprawił się z „niemiłymi jegomościami” i „złymi psami” dokuczającymi starszemu panu.

Pory roku mijały. Wiosną w życie staruszka i psa wkroczyła mała dziewczynka. Pies bardzo ją polubił, a staruszek poczuł się zagrożony. Nie chciał stracić swojego przyjaciela. Brak wiary w siebie i siłę wybudowanej relacji oraz strach przed powrotem do tego co było zapędziły starszego pana w błędny korowód myśli. Okazało się jednak, że niepotrzebnie się bał. Pies nie odszedł od niego. Siedział na schodkach jak zawsze, a obok niego siedziała dziewczynka. Staruszek nauczył się, że przyjaciół nie można zatrzymywać tylko dla siebie. Przyjaźń podzielona między tę nietypową trójkę pomnożyła się, wzrosła i rozkwitła jak przebiśniegi w ogródku.

Opowiastka zakończona. Pod powiekami pozostają urokliwe ilustracje w klimacie retro, wymalowane na bladożółtych stronach. W sercu pojawiają się radość ze szczęścia staruszka, refleksje dotyczące przyjaźni i wdzięczność za to, że nie jesteśmy sami. To piękna historyjka. Polecam ją każdemu, bez względu na wiek.

Opowiastka o staruszku i psie

Tekst: Barbro Lindgren

Ilustracje: Eva Eriksson (ilustracje jej autorstwa znajdziecie również tu)

Tłumaczenie: Katarzyna Skalska

Wydawnictwo: Zakamarki

Liczba stron: 36