MYSZART W WENECJI

 

Znacie Myszarta? Genialnego mysiego kompozytora, który zyskał sławę na austriackim dworze i podbił serce pięknej Konstancji (recenzja poprzedniego tomu tu)? Komiks ten, którego charakterystyczne ilustracje pełne są przepychu i dynamizmu, doczekał się właśnie kontynuacji. W drugiej części towarzyszymy Myszartowi w podróży do Wenecji.

Młody mysi kompozytor kończy swoje tournée po słonecznej Italii wizytą w mieści dożów, urokliwych kanałów i gondoli. Ma dać koncert w pałacu niejakiego pana Sassina – kota, którego sługa, pan Lopar (również kot) staje się przewodnikiem Myszarta po Wenecji. Pan Ligo, sekretarz pana Salieriego (zob. część pierwsza komiksu) polecił swojemu kuzynowi, panu Loparowi obchodzić się z mysim muzykiem „jak z jajkiem”.

Komiks kipi od szczegółów i zaskakujących zwrotów akcji. W Wenecji trwa karnawał, a Myszarta otacza tłum zamaskowanych postaci. Zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Pojawiają się piękna i tajemnicza cyganka oraz pan Antonio Stradiviari. Ale chwila! Przecież ten wybitny włoski lutnik zmarł zanim Myszart (Mozart) przyszedł na świat! Jak to możliwe, że nasz bohater spotkał go w pracowni? Kim jest owa cyganka, która doprowadziła Myszarta do twórcy stradivariusów? Jak kończy się wizyta mysiego wirtuoza w pałacu Sassina i kto niespodziewanie wkracza na scenę w końcowych aktach tego weneckiego widowiska? Sprawdźcie koniecznie! Dajcie się porwać narysowanym z rozmachem kadrom, zanurzcie się w wartkiej akcji, zaczerpnijcie łyk prawdziwej historii kryjącej się pod bajkową, zwierzęcą maską.

Rysunki do Myszarta w Wenecji stworzył Gradimir Smudja, a scenariusz napisał Thierry Joor. Ta dwójka podbiła już nasze czytelnicze serca w części pierwszej. W drugim zeszycie wysoki poziom został utrzymany, a moi chłopcy chętnie przysłuchiwali się nieco „starodawnym” (określenie starszaka) tekstom i z zapałem śledzili tętniące kolorami i szczegółami ilustracje.  Potem „w ruch” poszły wszystkie myszki-maskotki i stara pozytywka w kształcie pianina. Zabawa była przednia.

Obydwa komiksy gorąco polecamy!

Myszart w Wenecji

Scenariusz: Thierry Joor

Ilustracje: Gradimir Smudja

Tłumaczenie: Marek Puszczewicz

Wydawnictwo: Egmont

Liczba stron: 40